DUET IDEALNY OD L'OREAL : EYELINER W PISAKU I PODWÓJNA MASCARA

września 30, 2018


Cześć,cześć. Od jakiegoś czasu testuje cudowny duet do podkleślenia oka od L'oreal. Eyelinerów w pisaku generalnie nie byłam nigdy ich fanką – zawsze kiepsko sobie radziły nakładane na cienie, szybko się zużywały albo kreska wymagała wielu poprawek aby uzyskać czarny kolor. Dlatego też długo testowałam te produkty zanim zdecydowałam się na recenzję. Z tuszami mam szczęście – moje rzęsy ani oczy nie są bardzo wymagające i z reguły większość radzi sobie nieźle. Tuszy dwufazowych nie używam z prostego powody – podwójna ilość czasu potrzebna do pomalowania rzęs.Okazało się, że jednak warto.
To ja może przejdę do konkretów.

Super Liner Superstar od L’Oreal to prawdziwa gwiazda! Eyeliner ten ma idealną końcówkę która umożliwia zrobienie zarówno cienkiej jak i grubszej kreski. Bez wysiłku, bez problemu. Jest idealny dla osób początkujących, ponieważ „rysik” ma odpowiednią twardość i elastyczność. Co ważne, nie zużywa się szybko. Stosuję go już od 1,5 miesiąca i cały czas zachowuje się jak nowy. Kreski są wyraźne i czarne, produkt ekspresowo zasycha i nie rozmazuje się pomimo lekko opadających powiek. Ostatnio eyeliner wytrzymał kilkunastogodzinny maraton w podróży i na koniec dnia nadal wyglądał jak świeżo nałożony. Naprawdę to jest najlepszy eyeliner jaki użyłam od wielu lat, jeśli chodzi o formę pisaka! Na pewno kupię kolejne opakowanie na zapas jeśli uda mi się go dorwać na najbliższej Rossmann’owej promocji.


Tusz do rzęs  False Lash Superstar zaskoczył mnie. Rzęsy pomalowane białą „bazą” stają się widocznie grubsze i dłuższe. Po nałożeniu warstwy czarnego tuszu efekt jest bardzo zadowalający – rzęsy są pogrubione, wydłużone i podkręcone bez efektu sklejenia. Obawiałam się, że biała baza może prześwitywać (kiedyś tak było…) ale nic takiego się nie dzieje. Jeśli chodzi o trwałość, to jest jej najmocniejsza cecha – mascara spisała się przy kilkunastogodzinnym, aktywnym dniu bez uszczerbku na wizerunku. Większość tuszy po ok 10 godzinach lekko zaczyna się kruszyć, a ta jest nie do zdarcia – nic się nie rozmazuje ani nie kruszy. O dziwo przy demakijażu schodzi bez żadnego problemu. Śmiało mogę powiedzieć, że ta mascara jest jedną z lepszych jakie stosowałam.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Ten eyeliner muszę przetestować wiele dobrego o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama tą mascarę dostała na urodziny, ale jeszcze jej nie testowała :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do eyelinera to się raczej nie wypowiem. Podziwiam osoby, które potrafisz stworzyć idealną i przedewszystkim równą kreskę tym kosmetykiem. Ja po kilkunastu nieudanych próbach poleglam i zmieniłam na zwykłą kredkę :)
    Tusz wygląda ciekawie. Dla ładnego efektu warto poświęcić więcej czasu na aplikacje! Muszę wypróbować. P. S. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na własnych rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pokazywałam,bo od niedawna się uczę robi kreski :) więc pochwalę się jak nabiorę wprawę :)

      Usuń
  4. Warto przetestować.

    https://the-rockferry.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej zainteresowała mnie ta mascara.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawił mnie ten eyelinera tylko boję się robienia takim kresek :)

    OdpowiedzUsuń